Moje Tabu

Następne opowiadanie dla dorosłych – Moje Tabu

Zapukałam do Twego mieszkania i usłyszałam ujadanie psa, sądziłam że jesteś.
Nie było jednak żadnego odzewu, zrezygnowana chciałam odejść, gdy drzwi się
otworzyły a moim oczom ukazała Twoja postać.
– Dzień Dobry.

– Dzień Dobry- odpowiedziałeś zaspanym głosem.
– Obudziłam?- przy tych słowach zrobiłam przepraszającą minę.
– Nic się nie stało i tak miałem wstać- uśmiechnąłeś się do mnie.
Objęłam wzrokiem całą Twą sylwetkę. Tak słodko wyglądałeś przecierając oczki
i nakładając spowrotem okulary, nachylony w moją stronę w podkoszulku i
dżinsach. Gdy zobaczyłam Cię po raz pierwszy na klatce jakiś rok temu,
pomyślałam że jesteś taki grzeczny, ułożony i wydawałeś się młodszy niż w
rzeczywistości. W sumie 3lata różnicy nie mają znaczenia, przecież nie
myslałam o wspólnym życiu tylko przeżyciu czegoś miłego.
Wyższy jesteś o głowę i stojąc tam, zastanawiałam się jakbyś mnie przytulił,
czy zrobiłbyś to mocno, a może delikatnie, szybko czy powoli? W jak szybkim
tempie zrzucilibyśmy z siebie ubranie? Czy choć raz pomyślałeś o mnie
inaczej niż o sąsiadce z którą wymieniasz się swoją biblioteką?
Stałam tak wpatrując się w Ciebie aż spytałeś:
– Pewnie z książką?
– Yyy, tak, właśnie.- uśmiechnęłam się i zawstydzona podałam pożyczoną
rzecz
– Dziękuję.
Czekałam na klatce nie wiem sama na co.
– Czy mógłbyś dziś zajrzeć do mojego komputera? Coś mi tam nie pasuje.
– Nie ma problemu, mogę nawet teraz.
– Nie, teraz nie, ale tak za dwie godziny może być?
– Dobrze, podejdę.
Daleko nie miałes, mieszkamy drzwi w drzwi więc dzielą nas od siebie
zaledwie 3kroki. Uśmiechnęłam się na pożegnanie i poszłam do siebie.
Zamknęłam za sobą drzwi, oparłam się o nie i dotknęłam serca- biło jak
oszalałe. Spojrzałam w lustro, na ustach miałam zawadiacki uśmiech. Nie
miałam zbyt wiele czasu, 2godziny szybko miną, a ja chcę jak najlepiej
przygotować się na spotkanie z Tobą!
W domu dziś byłam sama, dzieciaczki wzięła babcia, a mąż nie powinien się
pojawić przez najbliższe dwa miesiące. Poczułam się jak tygrysica która
skradając się, opuściła klatkę, by choć na chwilę pobyć na wolności, chociaż
raz poczuć się wyzwolona i zrobić to na co miała ochotę: dobrać się do
smakowitego kąsku.
Woda w wannie byla już gotowa na przyjęcie mojego ciałka, więc wtuliłam się
w nią jak w najmilszą poduszkę. Poczułam jak ciepły płyn dotyka każdego
zakamarku, jak leciutko opłukuje mnie z całej szarości dnia. Namydliłam
dokładnie całe ciało, wzięłam do ręki prysznic i delikatnym strumieniem
spłukiwałam z siebie pianę. Odchyliłam głowę by struga wody dotknęła szyi,
musnęła mój kark, otoczyła piersi i poczułam jak sutki robią się twardsze i
spragnione dotyku. Podobało mi się to mrowienie jakie czułam między udami…
skierowałam tam prysznic, wyobrażałam sobie, że zamiast niego są Twoje usta.
Przymknęłam oczy i wszystko widziałam oczami wyobraźni, muskasz dłonia
delikatnie, badając moje cialo, ucząc się jego. Spoglądasz na moją twarz-
wyraźnie oddaje to co czuję w tym momencie, jest mi błogo, cudownie. Bawisz
się moim koralikiem a moje zęby przygryzają usta. Nie mogę krzyczeć z tej
rozkoszy, będę cichutko bo nie chce Cię spłoszyć. Rób tak jeszcze…-
szepcze. Otworzyłam oczy i wyrwana z marzeń wyjęłam korek z wanny, bo woda
za chwilę zalałaby sąsiadów z dołu. Szybko spłukałam jeszcze raz całe ciało,
otuliłam je szlafrokiem i podreptalam do kuchni. Z moich włosów spływały
kropelki drążąc dróżki na moim karku, zimna woda stykała się z rozgrzaną
skórą i wywoływała co chwile przyjemne dreszczyki.
Z pełnym kubkiem kawy zanurzyłam się w fotelu i układałam w głowie plan :
mój plan uwiedzenia Cię. Wiedziałam, że scenariusze spotkań nigdy nie
ziszczają się do końca, ale musiałam mieć coś na zaczepkę. Co powiem gdy
przyjdziesz? Co wymyśle by Cię zatrzymać gdy zobaczysz że wszystko w
komputerze jest ok?!
Minuty mijały, włosy i ciało zdążyły wyschnąć, a ja nie dość że nie miałam
planu, to jeszcze nie byłam nawet przyszykowana na Twe przyjście. Odstawiłam
pusty kubek i szłam się ubrać, gdy usłyszałam dzwonek do drzwi. Spanikowana
spojrzałam przez wizjer, a Ty czekałeś niecierpliwie na klatce schodowej i
uśmiechałeś sam do siebie. Cóż miałam zrobić? Otworzyłam.
– Witam, jestem trochę wcześniej.- ogarnąłeś moją postać i zawstydziłeś
widząc mnie w tak skąpym okryciu. Zaśmiałam się w duchu, uchyliłam drzwi i
gestem zaprosiłam do środka. Nie myślałam już o ubieraniu się, udawałam że
wszystko jest w jak najlepszym porządku, próbowałam schować rumieńce
podniecenia gdzieś glęboko, chciałam choć raz być na tyle odważna by ziścić
marzenie.
Włączyłam komputer i wskazałam krzesło przy nim.
– Kawę, czy herbatę?
– Herbatę jeśli można.
Poszłam do kuchni i pomyślałam : Skarbie można, oj można i nie tylko
herbatkę bym Ci podała ale dużo dużo więcej.
Czekałeś cierpliwie na mnie i gdy gorący kubek napoju postawiłam przed Tobą,
usłyszałam ciche Dziekuję. Uśmiechnąłeś się i starałeś nie spoglądać
otwarcie na mnie, widziałam że jesteś zażenowany, ale wypieki na twarzy i
iskierki w oczach mówiły dużo więcej niż byś chciał.
Stanęłam za Tobą i poczułam Twój zapach, ciało skropione dopiero co
perfumem. Uśmiechnęłam się do samej siebie, chrząknęłam i powiedziałam:
– Tu coś mi się zacina, jak otwieram jakąś stronę to muszę bardzo długo
czekać aż w końcu występuje błąd. Nie wiem co z tym zrobić. – jedynie to
potrafiłam wymyślić na poczekaniu.
Ręką dotknęłam myszy, najechałam kursorem i nacisnęłam ikonkę. Moje piersi
lekko musnęły przy tym Twoje ramię a nasze głowy były na tej samej
wysokości. Udałam że nic nie poczułam, lecz brodawki i sutki odwzajemniły
dotyk stercząc teraz pod materiałem. Jakby nigdy nic czekałam na otwarcie
okienka na monitorze. Oczywiście wszystko było dobrze, żaden bląd nie
wystąpił.
Usiadłam teraz na oparciu łożka tak, że widziałam Twój profil, dzieliło nas
jakieś 40cm. Zrobiłam minkę jak mała dziewczynka nie rozumiejąc co się stało
że tak szybko komputer się naprawił.
– Hmm co to mogło być? -spytałam patrząc Ci w oczy
– No nie wiem, ale może warto sprawdzić, szkoda żeby sąsiadka musiała się
martwić o to ponownie.
Założyłam nogę na nogę, rękoma objęłam kolana i pochyliłam się w Twym
kierunku aby dostrzec coś na monitorze, kątem oka widziałam jak spoglądasz
na mój dekolt. Przekręciłam głowę i patrzyliśmy na siebie, teraz tak
blisko… dzieliły nas centrymetry, czułam Twój oddech ale musiałam się
pohamować. Wiedziałam że czekasz na mój ruch na jedno dotknięcie,
przechylenie glowy… Na cokolwiek!
Ja jednak nie zrobiłam nic by Ci to ułatwić, wstałam i poszłam do kuchni po
gorącą kawę, a Ty siedziałeś wstydząc się swoich własnych niegrzecznych
myśli. Upiłam kilka lyków podczas gdy Ty sprawdzałeś jakieś tabelki w
komputerze i już wiedziałeś że był to mój podstęp by Cię zwabić. Znów
zbliżyłam się, stanęłam z tyłu i nachyliłam głowę by być bliżej monitora.
Delikatnie położyłam brodę na Twym barku a Ty bez słowa przysunąłeś bliżej
policzek by spotkał się z moim. Poczułam jak całe moje ciało przeszywa
dreszcz. Nie wiem czy z powodu dotyku lekkiego jak motyl, czy dlatego że
byłeś dla mnie Owocem Zakazanym. Podobnie zresztą jak ja dla Ciebie, nieraz
spotykaleś przecież mojego męża i wymienialiście grzeczne Dzień Dobry na
klatce. Czy kiedyś przypuszczałeś że jego żona, jego niegrzeczna i
spragniona żona poprosi Cię o pomoc w tak hmm…. delikatnej sprawie?
Poczułam muśniecie ust na policzku, bylo takie przyjemne. Moje wargi wyszły
Twoim na spotkanie, ich lekki dotyk zamieniał się w coraz mocniejsze
napieranie, a w końcu w spotkanie języczków, mniam, taki jesteś smaczniutki,
że mogłabym Cię zjeść. Ręką dotknęłam Twego karku, był teraz napięty, silny
i taki męski, przywarłam jeszcze bardziej do ust, chciałam całować Cię do
utraty tchu. Uwolniłeś się jednak, musnąłeś moją szyje i wtulony w jej
zapach przymknąłeś oczy, wtedy szepnęłam Ci do uszka:
– pragnę byś dziś był tylko mój.- Zadrżałeś i ujmując moją twarz w dłonie,
lekko skinąłeś głową.
Nie przestrzegając już żadnych etykietek usiadłam na Twoich udach.
Pocałowałam namiętnie w usta i lekko chwyciłam za włosy, odchylając głowe do
tyłu. Muskałam wargami szyje i odpinając guzik po guziku całowałam i kąsałam
naprzemian ciałko które ukazywało się moim oczom. Koszula opadła obok
krzesła i puściłam Twoje włosy, teraz paluszkami błądziłam po torsie,
wbijałam paznokcie, masowałam i całowałam. Nie chciałam sprawiać Ci
wielkiego bólu, chciałam tylko byś poczuł że lubię być drapieżna. Cały czas
czułam Twe błądzące po moich plecach dłonie, ściskałeś i masowałeś pośladki.
Złapałam za Twe nadgarstki i zalożyłam skrzyżowane za głowę podtrzymując
ręką. Druga z nich nadal błądziła ucząc się Twego ciała, dotykałam to co
było odkryte i czasem ręką zjeżdżałam niżej do rozporka masując przez
materiał nabrzmiały narząd. Chciałam tego co mogłeś mi dać, rozkosznego,
ciepłego i tak smakowitego. Rozpięłam więc suwak, ale potrzebowałam Twojej
pomocy. Doskonale wiedziałeś o czym myślę i uniosłeś tyłeczek. Po chwili
byłeś już nagi, patrzyłam na Twoje ciało z żarem w oczach. Uwolniłam z
uścisku ręce, lecz nie pozwoliłam się dotknąć, …. jeszcze nie teraz… za
chwilkę, choć moje ciałko bardzo tego pragnęło. Uklękłam przed Tobą i
patrząc w oczy złożyłam pocałunek na szczycie ptaszka, który napiął się
jeszcze bardziej i czekał na mnie, na me mokre wargi, na języczek, na usta
które niecierpliwią się juz przyjęcia jego. Palcem krążyłam na udach,
zbliżałam się coraz bliżej do ciepłych jajeczek aż w końcu dopadłam je.
Ścisnęłam i spojrzałam na Ciebie, miałeś przymknięte oczy a głowę odchyliłes
lekko do tyłu. Językiem dotknęłam ich, polizałam, pocałowałam i ustami
szukałam porzuconego przed chwilą przedmiotu mego pożądania. W końcu
odnalazłam i glęboko zanurzyłam go w ustach, ssałam łapczywie i nie
pozwoliłam mu uciec. Ręką ściągnęłam z niego skórkę i ukazała mi się cała
piękna i nabrzmiała główka. Polizałam ją i składałam na niej pocałunki aż w
końcu wessałam do środka, mój języczek wirował, a Ty napinałeś mięśnie z
rozkoszy. Rączka bawiła się w chowanego z czubeczkiem, chowając go aby po
chwili odkryć na nowo. Byłam już cała wilgotna i czułam że jeśli za chwilę
nie dam upustu mojej żądzy to wybuchnę. Przestałam więc Cię masować,
zawiedziony otworzyłeś oczy. Ruchem ręki kazałam Ci zostać na swoim miejscu,
Twoją dłoń przyłożyłam do miejsca gdzie przed chwila była moja, a sama
usiadłam na łóżku. Rozchyliłam szlafrok zakrywający dotychczas ciało,
przyłożyłam palec do ust i ssałam go przez chwilę patrząc w Twe pełne
namiętności oczy. Moja dłoń wędrowała coraz niżej omijając piersi i
zatrzymała się na brzuszku. Zakreśliła kółeczko i musnęła nabrzmiałe sutki,
po czym znów uciekła i teraz parła do swego celu. Rozchyliłam uda, abyś mógł
zobaczyć co chcę Ci zaoferować. Dotknąłam paluszkiem koralika, mruknęłam
cichutko i przeciągnęłam się na łóżku. Rozchyliłam wygoloną muszelkę byś
spojrzał na moją mokrą dziurkę, tak działasz na nią, nie musisz nawet
dotykać by była cała wilgotna. Delikatnie wsunęłam palec do jej wnętrza,
wyjęłam i włożyłam do ust zlizując wszystkie moje soczki, by po chwili znów
zanurzyć go w sobie… Czułam jak w środku puchnę, jak podniecenie zaraz
znajdzie swój kres. Ruszałam nim coraz bardziej chaotycznie aż z mojego
gardła wyrwał się krzyk rozkoszy a ciałem wstrząsnęły dreszcze od stóp aż po
czubek głowy. Widziałam jak łapczywie patrzysz na soczki które ze mnie
wyciekły i jak Twoja dłoń zszarpuje skórkę z ptaszka. Wstałam i podeszłam
do Ciebie
– Jeśli chcesz, możesz mnie posmakować.
Nie zdążyłam dokończyć zdania, a już czułam jak dłonie błądzą po mych
piersiach, a odnajdując sutki- ściskają je mocno. Masowałeś dłońmi brzuszek
i gdy byłes coraz bliżej mojej myszki uciekałeś ręka wyżej. Nie chciałam
dłużej już czekać. Jedną stopę postawiłam na krześle, pokazując Ci czego
chcę już teraz! Schyliłeś się i języczek dotknąl stęsknionego pieszczot
koralika achhh.. bylo cudnie, zlapalam Twoje wlosy.
– Liż moją cipkę Koteczku, rób tak, prosze!!
Zatapiałeś jęzorek w moim wnętrzu a paluszkiem sunąłeś po tyłeczku zbliżając
się do mojej drugiej dziurki. Czułam jak wsuwasz się nim do środka. Moja
myszka nie wytrzymała tak wielkiej porcji przyjemności i wybuchła z wielką
siłą, a Ty spijałeś mój nektar do ostatniej kropelki. Czułam się jak w raju,
pieszczona i dotykana tak jak uwielbiam.
– Wstań teraz.- powiedziałam roztrzęsionym jeszcze przez orgazm głosem.
Uklękłam na krześle i obejmując oparcie wypiełam mój tyłeczek tak mocno,
abyś bez trudu znalazł miejsce które teraz chcę Ci oddać w posiadanie.
Poczułam najpierw na muszelce dłoń, masowała mnie coraz szybciej, raz po raz
zatapiając i wyjmując paluszki. Czułam że znów pnę na sam szczyt i gdy moja
szparka nie mogła się już powstrzymać i eksplodowała ponownie- wszedłeś w
nią jednym szybkim ruchem. To bylo cudowne uczucie i znow unosiłam się w
spazmach rozkoszy. Poruszałeś biodrami spokojnie, próbując wyczuć wnętrze
spragnionej Ciebie dziurki, a potem coraz gwałtowiejsze ruchy dobijały się
mocno do samego dna mojej cipeczki. Moje jęki i krzyki mieszały się z Twym
szybkim oddechem. Czułam dłonie ściskające mocno moje biodra i słyszałam jak
rozkoszne odgłosy dobiegają z Twego gardła. Wiedziałam że coraz mniej
panujesz nad sobą, więc uwolniłam się z uścisku i dłonią objęłam moje tabu.
Zamknęłam mocno w ustach i nie wypuszczając ani na chwile obciągałam coraz
mocniej i szybciej skórkę wokół niego. Puchł coraz bardziej, przyssałam się
więc i poczułam jak gorąca lawa zalewa moje usta, jeszcze kilka moich ruchów
ręką i nie było już ani kropelki tego wspaniałego nektaru. Zdyszany opadłeś
na łóżko, zamknąłeś oczy a ja wtuliłam się w Ciebie. Tak zastał nas Morfeusz
mrugnął do nas okiem i otoczył swym ramieniem by nikt i nic nie
przeszkodziło nam w snuciu dalszych planów.


A oto jak byc bezpiecznym w Internecie. Programy VPN służące do ukrycia swojej prawdziwej lokalizacji czyli zmiany adresu IP. Stań sie bezpieczny i anonimowy podczas zabaw w sieci:

bezpieczny internet vpn


Dodaj komentarz



Zobacz także ciekawe gry na automatach, gry karciane, liczbowe i ine gry kasynowe w wersji online:




A oto darmowe filmy dla dorosłych w wielu kategoriach:


kasyno gry pokersexa analnydarmowe filmy pornozdjecia erotyczne za darmo filmy xxx za darmofilmiki porno  filmiki xxxsex hardcoresex zdjecia